KONKURS
Wróżby
Opowiadania senne
Zakłady Bukmacherskie
Nasze sny
Sennik
Księga snów, sny internautów, opowiadania senne: #DODAJ SEN
Kamiluchax33:
Śniło mi się, że byłam na sali gimnastycznej z koleżankami z drużyny siatkarskiej i miałyśmy robić zbicie, ja oczywiście usiadłam na chwilę na ławkę i piłam wodę cytrynową. na ławce siedziała nasza trenerka. w pewnym momencie do naszej trenerki podszedł wojtek i oskar. powiedzieli dzień dobry i się z nią przywitali przez podanie dłoni. ja nadal siedziałam na ławce, podeszli do mnie chłopacy, pierwszy przywitał się wojtek, później oskar. ja nie wiedziałam czy mnie kojarzy więc się przedstawiłam, on powiedział, wiem. i tak jak byśmy się zgrali powiedzieliśmy "tylko mnie nie bij" hahaha. pamiętam, że stała ławka i na przeciwko jakaś ścianka, nie za wysoka. ja, oskar i wojtek tam siedzieliśmy. w pewnej chwili przyszła dominika. coś zaczęła gadać, że ja cały czas gadam o oskarze i wojtku. oskar w to wierzył, ale miał to gdzieś co ona mówiła. oskar złapał mnie za rękę i gdzieś zaprowadził. w tej chwili urwał mi się sen. później było, że koło takiego jednego domu przechodzili wszyscy młodzi co grali na halówce, był tam oskar, oliwier, arek, damian, błażej, kevin, Łukasz, patryk, adrian i marcin. sen zakończył się tak, że chodziłam z oskarem , a jego kuzyn oliwier bił się z nim o mnie i wyszło na to, że i tak byłam z oskarem. może dlatego, że jeździł na żużlu. hmmmmmmm ;* <3
Kamila:
Witam prosze bardzo o pomoc w przetlumaczeniu mego snu poniewaz mam jakis problem obecnie mieszkam we wloszech w moim snie zostawilam mego 3 letniego synka pod opieka pracownika mojego meza w domu w ktorym mieszkala i sie wychowala moja kuzynka ja z moim mezem jechalam gdzies motorem potem motor nie chcial odpalic i ja w miedzyczasie zadzwonilam do domu by dowiedziec sie czy wszystko dobrze odebral pracownik mego meza i gdy rozmawialismy dowiedzialam sie ze wszystko dobrze tylko moj syn posikal sie i za jakis czas krzyk w telefonie a potem cos przerwalo rozmowe gdy probowalam sie dodzwonic drugi raz linia byla zajeta wiec sie zmartwilam i zaczelam biec w kierunku domu na zewnatrz zauwazylam samochod policyjny i moj syn na ziemi chodz mial przescieradlo pod soba nie mialam odwagi podejsc i w miedzyczasie przybiegl takze moj maz ktory podszedl do dziecka i wzial go w ramiona i powiedzial synku jaki ty jestes goracy nie martw sie wszystko bedzie dobrze prosze bardzo jesli ktos moze wytlumaczyc moj sen bylabym naprawde wdzieczna ma to dla mnie wielkie znaczenie
Aniuchax33:
To tak dzisiejszy sen był taki w miarę zaczęło się próbą naszego chóru i okazało się że muszę zaśpiewać solówkę piosenka była mi bardzo dobrze znana była to bez ciebie znikam zespołu ira bardzo mnie to ucieszyło na następny dzień miał być występ przyszłam normalnie na próbę wszystko z moim głosem było w porządku lecz po 3 utworach powoli go traciłam Żeby go odzyskać nie śpiewałam przez 5 godzin gdy doszło do występu bardzo się denerwowałam bo nie wiedziałam co może się stać z moim głosem gdy doszło do mojej solówki spojrzałam w prawo i ujrzałam mojego misia trzymał za mnie kciuki cała piosenka mi wyszła znakomicie po moim występie misiek dał mi srebrny pierścionek z małą różyczką co dalej to nie wiem bo obudziły mnie krzyki panikującej i zmartwionej w łzach mamy
Kamiluchax33:
Śniło mi się, że jestem na biwaku. wszyscy śpimy w namiotach. około godziny 1.15 ja wraz z moim chłopakiem i koleżankami poszliśmy na spacer, do lasu. gdy weszliśmy do lasu, to czułam jakby ktoś nas śledził. czułam oddech tej osoby na swoim karku. strasznie się bałam, ale przytuliłam się do huberta i wszystko było dobrze, nie zamartwiałam się tym, że ktoś za nami idzie. gdy wychodziliśmy z lasu to poszliśmy do namiotu. około 5.00 zauważyłam, że nie ma jednej z moich koleżanek. po chwili usłyszałam krzyki, szybko wybiegłam z namiotu i biegłam w stronę odgłosów. gdy dotarłam na miejsce z latarką w ręce, to zobaczyłam wielkie zwierze, pojadającą moją koleżankę dominikę. zaraz się obudziłam i zobaczyłam, ze jest godzina 7.00. pewnie obudził mnie alarm ustawiony w telefonie. na szczęście nigdy tak się nie stało i mam nadzieje, że się tak nigdy nie stanie. ;* <3
Aniuchax33:
To tak mój sen zaczął się wypadem z moim misiem jechaliśmy crrosem mój kochany chłopak przyspieszył jechaliśmy 200 km na godz wjechaliśmy w mgłę on nie zauważył samochodu i spowodował wypadek ja zginełam na miejscu a on w cieżkim stanie leżał w szpitalu moja przyjaciólka kamila nie mogła mu tego wybaczyć ja wszystko oglądałam z nieba byłam w każdych chwilach jego życia on nigdy sobie tego nie wybaczył i z miłości popełnił samobójstwo sen może był tragiczny ale dla miłości wszystko się robi
